reporter

Nie chce ci się czytać tego? Kliknij na coś innego!

[02.05.2019] Czy prawo autorskie równe dla wzorów?

[29.04.2019] Banan – owoc zakazany?

[02.05.2019] CZY PRAWO AUTORSKIE RÓWNE DLA WZORÓW?

Rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE – A. Szpunar – przedłożył opinię w sprawie COFEMEL (C‑683/17). Uznał w niej jednoznacznie, że prawo unijne stoi na przeszkodzie temu, by wzory przemysłowe były chronione prawem autorskim wyłącznie pod warunkiem, że wykazują wysoce artystyczny charakter, czyli wykraczający poza to, co jest zwykle wymagane od innych kategorii utworów.

Rzecznik podkreślił także, że udzielenie ochrony prawem autorskim dla wzoru przemysłowego wymaga uwzględnienia konkretnych mechanizmów tego prawa, takich jak ochrona nie koncepcji, ale ich wyrazów, oraz kryteria oceny naruszenia praw wyłącznych. Natomiast, nie mogą być stosowane do ochrony prawnoautorskiej kryteria właściwe dla ochrony sui generis wzorów.

W uzasadnieniu swojego stanowiska rzecznik wyraził szereg trafnych tez, które warto przytoczyć.

Jednolity przedmiot ochrony

Przede wszystkim A. Szpunar przypomniał, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału, aby przedmiot mógł zostać uznany za utwór w rozumieniu prawa autorskiego, musi on być oryginalny w tym sensie, że stanowi własną twórczość intelektualną jego autora (pkt 25 opinii). Dalej uznał, że kryterium to powinno mieć zastosowanie do wszystkich kategorii utworów, a zatem także do wzorów przemysłowych w kontekście ich ochrony na podstawie prawa autorskiego. Nie ma bowiem żadnych normatywnych podstaw dla poglądu, który podważałby jednolite regulacje unijne w zakresie przedmiotu ochrony prawnoautorskiej (pkt 29 opinii).

O pojęciu utworu więcej tutaj.

Przy okazji, opinia trafnie określa normatywne funkcje kryterium „własnej twórczości intelektualnej autora”, które wypracowało orzecznictwo Trybunału. Umożliwia ono oczywiście odróżnienie przedmiotów, które mogą być chronione prawem autorskim, od przedmiotów, które nie są objęte zakresem tej ochrony. Jednakże kryterium to, które Trybunał określa ponadto jako kryterium oryginalności, stanowi również maksymalny wymóg, jakiego spełnienia potrzeba, aby przedmiot korzystał z ochrony prawa autorskiego (pkt 31 opinii).

Rzecznik wskazuje, że poziom twórczości artystycznej przedmiotu nie decyduje o oryginalności przedmiotu w sensie, o jaki chodzi w prawie autorskim (pkt 31 opinii).

Cele ochrony

A. Szpunar stoi na stanowisku, że właściwe rozumienie celów różnych reżimów ochrony wzoru przemysłowego i właściwych dla tych reżimów przesłanek ochrony w pełni zapobiega ziszczeniu się wielu obaw, które skłaniają niektórych do postulatu, aby zaostrzyć wymogi korzystania z ochrony prawnoautorskiej przez wzory przemysłowe.

W tym kontekście rzecznik zwrócił uwagę, że prawo autorskie i prawo wzorów mają różne cele. Prawo wzorów chroni inwestycje w tworzenie wzorów przed ich naśladowaniem przez konkurentów. Natomiast prawo autorskie nie obejmuje ochrony przed konkurencją. Przeciwnie, dialog, inspiracja i przeformułowanie są nieodłączną częścią twórczości intelektualnej i prawo autorskie nie ma na celu ich ograniczania. To, co chroni prawo autorskie, w każdym razie poprzez prawa majątkowe, to możliwość pełnej eksploatacji gospodarczej dzieła jako takiego (pkt 55 opinii).

Mając na uwadze wskazany cel prawa autorskiego, rzecznik zwrócił uwagę, że jakkolwiek próg oryginalności przyjęty w prawie autorskim nie jest zwykle bardzo wysoki, to jednak nie jest on nieistniejący. Aby ochrona mogła zostać udzielona, wysiłek autora musi być wolny i kreatywny. Rozwiązania podyktowane wyłącznie efektem technicznym nie mogą być chronione, podobnie jak praca pozbawiona wszelkiej kreatywności. W związku z tym nie ma konieczności stawiania wymogu, aby przedmioty użytkowe wykazywały szczególnie wysoki poziom artystyczny w porównaniu z innymi kategoriami utworów, wystarczy dosłownie zastosować kryterium „własnej twórczości intelektualnej autora”. Każdy produkt użytkowy ma pewien aspekt wizualny, będący owocem pracy jego twórcy, jednak nie każdy aspekt wizualny będzie chroniony przez prawo autorskie (pkt 57 opinii).

Rzecznik zwraca także uwagę, że prawo autorskie opiera się na rozróżnieniu między zamysłem a jego wyrazem, przy czym jedynie ów wyraz podlega ochronie. W przypadku dzieł sztuki użytkowej, dychotomia ta może moim zdaniem łagodzić antykonkurencyjne skutki ich ochrony prawnoautorskiej. Nie mogą być uważane za przedmiot ochrony zatem po prostu koncepcje, którym można nadać różny wyraz, albo rozwiązania funkcjonalne (pkt 58 i 60 opinii).

Naruszenie praw

Omawiana opinia zawiera także kilka ważnych spostrzeżeń na tem „natury” naruszenia prawa autorskiego do wzoru i naruszenia prawa sui generis do wzoru, które warto odrębnie wyeksponować.

A. Szpunar zauważa, że prawdą jest, iż naruszenie prawa autorskiego nie musi we wszystkich przypadkach polegać na zwielokrotnieniu całego utworu. Części utworu podlegają również ochronie, pod warunkiem że zawierają elementy, które stanowią wyraz własnej twórczości intelektualnej autora tego utworu. Konieczne jest jednak jeszcze, by były to nie tylko elementy po prostu inspirowane pomysłami wyrażonymi w utworze, lecz części pochodzące z tego utworu. W ramach oceny tej ostaniej kwestii sąd powinien zawsze upewnić się co do wystarczającej możliwości zidentyfikowania przedmiotu żądanej ochrony (pkt 62 opinii).

Poza tym, rzecznik zauważa, że prawo autorskie różni się od prawa wzorów w ocenie naruszenia chronionych praw wyłącznych. Prawo wzorów zapewnia ochronę przed każdym wzorem, który nie wywołuje u poinformowanego użytkownika innego ogólnego wrażenia. To pojęcie „ogólnego wrażenia wizualnego” jest zupełnie obce prawu autorskiemu. Prawo autorskie chroni konkretny utwór, a nie utwór mający taki sam aspekt wizualny. Przykładowo, dwóch fotografów fotografujących tę samą scenę w tym samym czasie może uzyskać obrazy, które nie wywołują odmiennego ogólnego wrażenia wizualnego. Na płaszczyźnie prawa wzorów ten, kto ujawnił swoje zdjęcie pierwszy, mógłby sprzeciwić się ujawnieniu fotografii drugiego. Nie jest tak w przypadku prawa autorskiego, gdzie twórczość równoległa, pod warunkiem że jest ona rzeczywiście oryginalna, jest nie tylko zgodna z prawem, ale w pełni korzysta z ochrony jako odrębny utwór. Podobnie jest w przypadku twórczości inspirowanej wcześniejszymi utworami. W zakresie, w jakim twórczość ta nie stanowi niedozwolonego zwielokrotnienia oryginalnych elementów utworów innej osoby, kwestia naruszenia prawa autorskiego nie powstaje, bez względu na to, czy ogólne wrażenie wizualne jest inne, czy też nie. Prawo autorskie pozwoli autorowi wzoru na sprzeciwienie się ujawnieniu i wykorzystaniu wzoru, który nie wywołuje innego ogólnego wrażenia wizualnego, tylko pod warunkiem, że autor jest w stanie wykazać zwielokrotnienie oryginalnych elementów swego wzoru (pkt 63-65 opinii).

Wywody opinii A. Szpunar konkluduje uwagą, że żądania udzielenia ochrony dla wzoru na podstawie prawa autorskiego sąd powinien uwzględnić wszystkie elementy, aby odróżnić to, co podlega ewentualnie ochronie sui generis wzorów, od tego, co podlega ochronie prawnoautorskiej, oraz zapobiec w ten sposób pomieszaniu tych dwóch systemów ochrony (pkt 66 opinii).

[29.04.2019] BANAN – OWOC ZAKAZANY?

Znowu głośno o klasycznym już dla sztuki nowoczesnej i ważnym dla historii sztuki krytycznej dziele z lat 70 -tych ubiegłego wieku, autorstwa Natalii LL. Przedstawia kobietę jedzącą banana – tytuł: Sztuka konsumpcyjna.

Prasa donosi, że zaniechano prezentacji tego utworu i sugeruje, że stało się tak z powodu zawartego w nim erotyzmu. Nie tylko w sztuce banan bywa przedmiotem zakazów. W prawie własności intelektualnej banany są również często powoływane w kontekście rozmaitych zakazów i ograniczeń ochrony tej własności. Przykładowo, taki kontekst stanowią przepisy w państwach UE regulujące uzyskiwanie ochrony marek, które przewidują zakaz rejestrowania jako znaku towarowego kształtu lub innej właściwości wynikających z charakteru samych towarów – zob. art. 4 ust. 1 lit. e pkt (i) dyrektywy 2015/2436/UE oraz art. 7 ust. 1 lit. e pkt (i) rozporządzenia 2017/1001/UE.

Powołane unormowania prawa unijnego wyłączają możliwość zmonopolizowania tzw. właściwości koniecznych towarów pod pretekstem ochrony marki (W. Włodarczyk, Zdolność odróżniająca znaku towarowego, Lublin 2001, s. 63). Znajduje on zastosowanie do właściwości towarów „naturalnych”, które nie mają substytutów lub do właściwości towarów „reglamentowanych”, które są określone normami. Poza tym, omawiany zakaz dotyczy również wszelkich innych przypadków właściwości towaru, o ile są nierozerwalnie związane z funkcją lub funkcjami rodzajowymi tego towaru i konsument może ewentualnie poszukiwać ich w towarach konkurencji. Tak to ujął Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 18.9.2014 w sprawie C‑205/13 dotyczącej dizajnu słynnego krzesełka dziecięcego Tripp Trapp. Projekt tego krzesełka na początku lat siedemdziesiątych XX w. stworzył Peter Opsvik.

W wytycznych Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) właśnie wizerunek banana został wskazany jako postać oznaczenia, którego rejestracja w charakterze znaku towarowego jest z całą pewnością wykluczona na podstawie przytoczonego zakazu prawnego. Taka ocena odniesiona została do poniższego wizerunku i jego zgłoszenia dla towarów obejmujących banany (Trade mark guidelines – B.4.6.2 – na www.euipo.eu):

© EUIPO

EUIPO przedstawiony wizerunek uznał za realistyczny i jako taki za oznaczenie składające się wyłącznie z kształtu naturalnego towaru, którego nie da się zastąpić.

W kontekście omawianego zakazu w prawie znaków towarów po banana sięgnął również rzecznik generalny TSUE w ww. sprawie krzesełka dziecięcego Tripp Trapp. Nie zgodził się z możliwością wąskiej wykładni zakazu rejestracji znaków towarowych obejmujących właściwości konieczne. Zdaniem rzecznika taka wykładnia miałby miejsce, gdyby zakaz ten ograniczał się jedynie do towarów, które nie posiadają alternatywnych kształtów, a więc do towarów „naturalnych” lub „reglamentowanych”. Jak zasygnalizowane zostało wyżej, TSUE podzielił pogląd rzecznika. Odnotujmy, że w swoich trafnych wywodach rzecznik ten za „klasyczny przykład” zastosowania omawianego zakazu do towarów „naturalnych” uznał wykluczenie możliwości rejestracji właśnie „kształtu banana dla bananów” (pkt 46 opinii rzecznika).

Bywa więc w prawie, że banan to owoc zakazany. Inaczej jednak niż w sztuce i jej muzeach, tutaj zwykle jest to zasadne.

^[WW]

Inne omówienia spraw? Kliknij i czytaj do woli!